Cera naczynkowa

Cera naczynkowa nie jest łatwa w pielęgnacji. Łatwo ulega podrażnieniom i wyjątkowo silnie reaguje na działanie czynników zewnętrznych – dlatego też określa się ją mianem cery nadreaktywnej. Wymaga delikatnego traktowania i… cierpliwości, bo dobranie kosmetyków, które w pełni będą odpowiadać jej potrzebom, bywa nie lada wyzwaniem. Jak więc dbać o cerę naczynkową, aby ją „uspokoić” i wzmocnić?

Jak wygląda skóra naczynkowa?

To, jak wygląda skóra naczynkowa, zależy od stopnia zaawansowania zmian. Zazwyczaj pierwszym symptomem jest rumieniec pojawiający się w określonych okolicznościach, np. podczas jedzenia pikantnej potrawy, picia gorącej herbaty czy w sytuacji, której towarzyszą silne emocje. Po zaistnieniu takiego bodźca zdrowa skóra szybko wraca do jednolitego kolory, skóra naczynkowa natomiast „dochodzi” do siebie o wiele wolniej. Łatwiej też reaguje na działanie wymienionych czynników, częściej więc występują zaczerwienienia na twarzy. Skłonność do rumieńców często jest pierwszym sygnałem, że nasza cera jest naczynkowa. Z czasem może dojść do tego, że zaczerwienienia nie znikają, lecz utrwalają się – mamy wówczas do czynienia z rumieniem. Na twarzy mogą być też wyraźnie widoczne pojedyncze czerwone kreseczki, nazywane „pajączkami”. Są to tzw. teleangiektazje. To znak, że naczynka (a właściwie ich ścianki) są osłabione i w efekcie uległy stałemu rozszerzeniu.

Jeśli nasza skóra jest naczynkowa, nie należy tego lekceważyć. Niezbędna jest odpowiednia pielęgnacja, która pomoże złagodzić objawy i zapobiegnie dalszemu pogłębianiu się problemu. Trzeba mieć na uwadze, że cera naczynkowa z upływem lat nie staje się odporniejsza na działanie czynników drażniących, lecz wręcz przeciwnie – naczynka są coraz bardziej podatne na rozszerzanie, a w efekcie może rozwinąć się schorzenie dermatologiczne o nazwie trądzik różowaty.

Dlaczego cera jest naczynkowa?

Cera naczynkowa to domena kobiet. Nie tylko dlatego, że kobieca skóra z natury jest delikatniejsza i cieńsza niż skóra mężczyzn. Ogromną rolę odgrywają hormony – estrogeny, których nadmiar osłabia i rozluźnia ścianki naczyń krwionośnych. Cera naczynkowa szczególnie więc daje się we znaki wtedy, gdy zwiększa się ich stężenie we krwi, a więc w okresie dojrzewania, w czasie ciąży, przyjmowania pigułek antykoncepcyjnych czy podczas stosowania hormonalej terapii zastępczej.

Cera naczynkowa może być również sygnałem, że mamy do czynienia z nadciśnieniem tętniczym czy zaburzeniami krążenia żylnego. Dlatego problemu nie należy rozpatrywać wyłącznie w kategoriach kosmetyczno-estetycznych, zawsze warto skonsultować się z lekarzem w celu sprawdzenia, czy cera naczynkowa nie jest przejawem poważniejszych schorzeń. Niebagatelną rolę odgrywają codzienne nawyki. Choć o tym, że występuje u nas cera naczynkowa, w głównej mierze decydują geny, bardzo duży wpływ na stopień nasilenia zmian mają popełniane, czasem nieświadomie, błędy. Cera naczynkowa nie lubi wysokiej temperatury i jej gwałtownych zmian, niewskazane jest więc korzystanie z solarium (i ogólnie opalanie się), częste picie gorących napojów, spożywanie gorących i pikatnych potraw, spłukiwanie twarzy zbyt ciepłą wodą, używanie niedostosowanych do rodzaju cery kosmetyków.

Opalanie nie jest polecane z dwóch powodów. Promienie słoneczne rozgrzewają skórę, a jak wiadomo – cera naczynkowa nie lubi wysokich temperatur. Trzeba jednak też pamiętać o tym, że promieniowanie UV sprzyja powstawaniu wolnych rodników, które uszkadzają włókna kolagenowe, a kolagen jest białkiem budującym m.in. ściany naczyń krwionośnych. Im kolagenu mniej, tym naczynka są bardziej osłabione, a więc i większe jest ryzyko pojawienia się „pajączków”.

Jak dbać o cerę naczynkową?

Jeśli zastanawiamy się, jak dbać o cerę naczynkową, warto wiedzieć, że skóra tego typu wymaga wielokierunkowego działania. Pielęgnacja powinna być wyjątkowo delikatna – im w stosowanych kosmetykach mniej barwników, konserwantów, aromatów, tym lepiej. Jednym z największych wrogów jest obecny w niektórych preparatach alkohol, który sprawia, że cera naczynkowa jest podrażniona, zaczerwieniona i wysuszona.

Kluczowe jest wzmocnienie naczyń krwionośnych. Najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie serii kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji tego typu cery. Są one łagodne, pozbawione drażniących składników, zawierają za to witaminy i wyciągi roślinne, które działają przeciwzapalnie, uszczelniają ściany naczyń i usprawniają mikrokrążenie. Szczególnie polecane są więc preparaty z witaminami C, K, PP oraz z wyciągami m.in. z kasztanowca, miłorzębu japońskiego, arniki górskiej, oczaru wirginijskiego. Cera naczynkowa nie może być wystawiana na działanie wysokiej temperatury, należy więc unikać stosowania rozgrzewających maseczek. Nieodpowiednie będą też peelingi ziarniste – lepiej sięgać po peelingi enzymatyczne. Żel do mycia twarzy powinien być delikatny, hipoalergiczny, można też zastąpić go np. płynem micelarnym.

Bardzo ważna jest ochrona przed promieniowaniem UV. Cera naczynkowa potrzebuje „tarczy” w postaci kremu z wysokim filtrem. Takiego kosmetyku używać należy przez cały rok, zmieniając jedynie wartość SPF. Latem najlepiej, aby SPF wynosiło co najmniej 30, w pozostałe pory roku – przynajmniej 15.

Ten artykuł nie ma jeszcze ocen
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.